Było dosyć ciemno, nawet jak na Londyn. Trochę się bałam iść
na losowanie złotych biletów, ale nie pozwoliłabym sobie zostać w domu i nic
nie robić. Zapięłam szczelniej kurtkę i podniosłam wyżej szalik. Czułam
przeszywające zimno. Weszłam do budynku, którego adres leżał zapisany na kartce
w mojej kieszeni. Drzwi były szklane i widziałam pełno dziewczyn. Od pierwszego
spojrzenia widać było, że są rozpieszczonymi dziewczynkami z bogatej dzielnicy.
-Odsuń się, chcę mieć miejsce jak będę szła po swój złoty
bilet! – powiedziała jedna z nich zarzucając blond włosami. Nie odzywałam się.
Nie potrzebni mi nowi wrogowie. Scena, na której stała kula z losami była do
połowy zasłonięta kurtyną.
-Proszę, pani los. –powiedział ochroniarz i podał mi zwitek.
-Dziękuję. – zabrałam karteczkę i uśmiechnęłam się.
Spojrzałam na kartkę. „Los nr 69”. Zaśmiałam się pod nosem.
-Dziękuję wam za przyjście. Losowanie będzie szybkie.
Zwyciężczynię poproszę do swojego gabinetu, gdzie ustalimy zasady złotego
biletu i przepustki za kulisy. – zawsze marzyłam o takim bilecie, ale nie
miałam wystarczająco dużo pieniędzy na jego zakup. – Uwaga… Wylosowany numer
to… - konferansjer zawiesił na chwilę głos.
-69! –usłyszałam cichutki szept.
-69! – krzyknął konferansjer. Rozległ się wielki szum. Wiele
nastolatek krzyczało, że to one, ale kiedy przyszło do sprawdzania kuponów, to
okazały się fałszywe. Podeszłam niepewnie do podestu.
-To ja. – powiedziałam cicho. Nikt mnie nie usłyszał. – Ja
mam 69! – krzyknęłam ze wszystkich sił. W całej Sali zrobiło się cicho.
-To proszę ze mną. – uśmiechnął się konferansjer. Poszłam za
nim. Ochroniarz szedł za mną i pilnował, żebym nie zrobiła czegoś głupiego.
Mężczyzna stanął przed jakimiś drzwiami i je otworzył. – Zapraszam.
-To nie miałam rozmawiać z panem? – byłam zdezorientowana.
Otworzyłam torebkę i przesądnie dotknęłam ręką gazu pieprzowego. Tak na wszelki
wypadek. Weszłam do środka. Były tam tylko dwa skórzane fotele i stolik
pomiędzy nimi. Drzwi zamknęły się za mną.
-Siadaj. – usłyszałam znajomy głos. Zrobiłam o co mnie
prosił. – To ty miałaś numer 69? – powiedział ze śmiechem. Wtedy krzesło
obróciło się i przed chwilę zobaczyłam ochroniarza, który stał na końcu pokoju.
– Cześć. – powiedział Harry Styles. Moje serce stanęło na chwilę. Nie wierzę.
Widzę swojego idola. Myślałam, że w tej chwili poczuję coś w rodzaju
niezmierzonej ekscytacji i nie będę mogła zapanować nad sobą, ale tak się nie
działo.
-Cześć. – odpowiedziałam dziwnie swoim głosem. – To jak z
tym biletem? – powiedziałam uśmiechając się.
-Nie poznajesz mnie? Jestem Harry Styles. – powiedział Hazza
i wydął przy tym wargi. Roześmiałam się serdecznie.
-Ale ja wiem, kim ty jesteś. – powiedziałam.
-Nie zamierzasz się na mnie rzucić i kazać mi ciebie wziąć
za żonę? – powiedział śmiejąc się na cały głos.
-Nie? – byłam lekko zdziwiona słowami Harry’ego.
-Widzę, że jesteś fajna. Normalna. – dodał Harry i wręczył
mi kopertę. Zajrzałam do niej był tam złoty bilet wraz z przepustką za kulisy.
– Czekaj! – zabrał mi kopertę i schował za swoimi plecami. Pogmerał w niej i
oddał mi z powrotem. – Otwórz ją jak będziesz wracała. – uśmiechnął się do mnie
promiennie. Wstałam z bardziej zdziwioną miną, niż gdy weszłam do tego pokoju.
Miałam wielki mętlik w głowie, a jakby inaczej. Wyszłam bocznym wyjściem.
Cieszyłam się z tej decyzji. Dziewczyny, które brały udział w losowaniu stały
przy głównym wejściu czekając na mnie i złoty bilet. W drodze do domu
otworzyłam kopertę i przejrzałam ją dokładnie. Był bilet, wejściówka za kulisy
i wymięta karteczka. „Zadzwoń” przeczytałam tekst i numer na głos. Uśmiechnęłam
się pod nosem i pokręciłam głową.
Podobało się? :)
Made by Ariel ♥
kochane 69! <3
OdpowiedzUsuńa z tego:
"-Nie poznajesz mnie? Jestem Harry Styles. – powiedział Hazza i wydął przy tym wargi. Roześmiałam się serdecznie.
-Ale ja wiem, kim ty jesteś. – powiedziałam.
-Nie zamierzasz się na mnie rzucić i kazać mi ciebie wziąć za żonę? – powiedział śmiejąc się na cały głos.
-Nie? – byłam lekko zdziwiona słowami Harry’ego."
hahaha to poprostu leję. genialne, genialne, geniale! ach te fanki czekające na ten złoty bilet. ;3
@cranberry_horan